• Polski
  • Русский
  • Deutsch
AIF Kancelaria

Procesy sądowe w budownictwie

Posiadamy doświadczenia ponad 250 spraw z zakresu prawa budowlanego

Procesy sądowe
w budownictwie

AIF Kancelaria

Upadłości krajowe i transgraniczne

Doradztwo i prowadzenie upadłości przedsiębiorców oraz konsumentów wg. najkorzystniejszego dla nich wariantu

Upadłości krajowe
i transgraniczne

AIF Kancelaria

Odszkodowania

Uzyskiwanie możliwie najwyższych odszkodowań z tytułu wypadków komunikacyjnych

Odszkodowania

Najsławniejszy kubek kawy na świecie – odpowiedzialność deliktowa w Polsce w 2992 roku na przykładzie amerykańskiej sprawy McDonald’s Hot Coffee Case z 1992 roku. Część 1.

Artykuł stanowi próbę spojrzenia na polskie przepisy o odpowiedzialności deliktowej z amerykańskiego punktu widzenia na gruncie sprawy McDonald’s Hot Coffee Case (Liebeck v McDonald’s Restaurants 1994). W pierwszej części zostały omówione fakty sprawy, jej kontekst medialny oraz inne powództwa oparte na przepisach o odpowiedzialności deliktowej („tort law”).

Ile szkód może wyrządzić kubek z kawą? Czy polski konsument miałby szansę uzyskać trzymilionowe odszkodowanie, którego zażądała Stella Liebeck przed sądem amerykańskim w sprawie znanej jako McDonald’s Hot Coffee Case.

Czy sąd polski zająłby się sprawą analogiczną do McDonald’s Hot Coffee Case a polski prawnik, radca prawny czy adwokat podjąłby się reprezentacji osoby poszkodowanej rozlaniem gorącej kawy? I czy w podobnej sprawie przed polskim sądem zapadłby wyrok zasadzający trzymilionowe odszkodowanie za skutki wywołane rozlaniem gorącej kawy, czy w ogóle powód miałby szanse na jakiekolwiek odszkodowanie? W Polsce sieć restauracji takich jak McDonald’s, Pizza Hut, Starbucks objęła nie tylko duże miasta, ale również małe miasteczka, kawa serwowana w McDonald’s jest nadal bardzo gorąca (aczkolwiek kazus „gorącej kawy” to tylko przykład pewnej kategorii zdarzeń, określanych mianem deliktów, ten katalog jest bardzo pojemny) polski kodeks cywilny przewiduje również odpowiedzialność deliktową i pokrycie szkód majątkowych oraz niemajątkowych powstałych nie tylko skutkiem wypadków komunikacyjnych, ale także innych przykrych zdarzeń, zatem sędzia w Polsce dysponuje takimi samymi lub podobnymi narzędziami prawnymi jak sędzia amerykański, a jednak wydaje się, że sądownictwo amerykańskie i polskie dzielą lata świetlne, ponieważ to, co w Polsce graniczy z absurdem w warunkach amerykańskich ponad dwadzieścia lat temu znalazło swój szczęśliwy finisz. Można zastanawiać się, skąd tak duże różnice w podejściu polskim, zachodnioeuropejskim i amerykańskim, czy winien jest polski ustawodawca, polskie sądownictwo, mało „przebojowi” rzecznicy praw konsumentów czy też sam konsument i jego niska świadomość przysługujących mu praw i możliwości prawnego dochodzenia wyrządzonych szkód. Być może uprzedzenia dotyczą każdej z wymienionych kategorii podmiotów, co w oczywisty sposób działa na korzyść dużych koncernów, okazuje się bowiem, że w starciu z Goliatem na polskim podwórku Dawid może co najwyżej lekko uszczypnąć go w ucho. Czynnikiem zniechęcającym jest także strach i brak zaufania dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Stella Liebeck pozwała McDonald’s o zapłatę trzech milionów dolarów za szkody powstałe skutkiem rozlania gorącej kawy kupionej w McDonald’s. Roszczenie obejmowało odszkodowanie za szkody majątkowe i zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę. Sprawę wygrała.

Stan faktyczny sprawy McDonald’s Hot Coffee Case.

Medialny kontekst sprawy McDonald’s Hot Coffee Case. Ekspansja dużych korporacji.

Właściwa temperatura serwowanej kawy – element sporny w procesie Mrs. Liebeck v McDonald’s Restaurants.

Niezwykłe powództwa w praktyce sądów zagranicznych. Kazus brzydkiej żony i 67 – milionowego odszkodowania za utracone spodnie.

Stan faktyczny sprawy McDonald’s Hot Coffee Case.

Pani Liebeck kupiła kawę na wynos w McDonald’s typu McDrive w Albuquerque (stan Nowy Meksyk, USA). Pani Liebeck nie była kierowcą, samochód prowadził jej wnuczek, który zaparkował pojazd, aby babcia mogła spokojnie wypić kawę. W samochodzie Pani Liebeck umieściła kubek z kawą między kolanami. Kiedy podnosiła pokrywkę, aby dodać śmietankę i cukier, kawa wylała się na jej kolana. Kawa była bardzo gorąca, wręcz wrząca, przez spodnie dresowe dostała się do powierzchni skóry i doprowadziła do ciężkich obrażeń, które częściowo wymagały przeszczepu skóry. Były to oparzenia trzeciego stopnia (6 procent skóry) oraz lżejsze (16 procent skóry). Pani Liebeck osiem dni przebywała w szpitalu a jej całkowite leczenie trwało dwa lata. Na opakowaniu znajdowało się wprawdzie ostrzeżenie, ale ława przysięgłych uznała, że nie spełniło ono swojej funkcji, m.in. dlatego że informacja nie była wystarczająco duża. Zdarzenie miało miejsce 27 lutego 1992 roku.

Pani Liebeck zażądała 20 000 dolarów na pokrycie kosztów leczenia i utraconych zarobków (actual and anticipated future medical expenses and loss of income), na którą to propozycję nie przystał McDonald’s, godząc się jedynie na kwotę 800 dolarów (the please-go-away offer) i dlatego sprawa trafiła do sądu. Pełnomocnik Pani Liebeck, adwokat Reed Morgan, zarzucił McDonald’s rażące niedbalstwo (gross negligence) przy sprzedaży kawy, która z uwagi na bardzo wysoką temperaturę była niebezpieczna dla zdrowia (unreasonably dangerous and defectively manufactured). Mediacja nie przyniosła skutku. McDonald’s wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc, że winna jest Pani Liebeck, ponieważ to ona fizycznie rozlała kawę. Sędzia nie uwzględnił wniosku pozwanej. W procesie sądowym, który miał miejsce w 1994 roku, dwa lata po zdarzeniu, ława przysięgłych uznała, że Pani Liebeck przyczyniła się częściowo do powstania szkody (w 20 %) i odpowiednio zmniejszyła odszkodowanie do kwoty niewiele niższej niż żądane trzy miliony dolarów, przyjmując za podstawę naliczenia dwudniowy przychód za sprzedaży kawy w McDonald’s, który za dzień wynosił ok. 1.35 milionów dolarów (compensatory damages and punitive damages). Sędzia obniżył jednak kwotę rekompensaty do około 600 000 dolarów. Ostatecznie sprawa nie trafiła przed sąd apelacyjny, ponieważ doszło do zawarcia pozasądowej ugody pomiędzy stronami i zaspokojeniu roszczeń Pani Liebeck w kwocie poniżej 600 000 dolarów. Kwota została objęta porozumiem o poufności.

Sprawa Pani Liebeck nie była pojedynczym przypadkiem. Wcześniej McDonald’s otrzymał ponad 700 podobnych skarg dotyczących szkód wyrządzonych na skutek rozlania gorącej kawy kupionej w McDonald’s. Zeznający w sprawie menadżer McDonald’s wyjaśnił, że taka liczba wypadków była jednak za mała w stosunku do ilości sprzedawanych kubków kawy, aby firma zajęła się tą kwestią (1 skarga przypadała na 24 miliony sprzedanych kubków kawy).

Podobne powództwa przeciwko McDonald’s wytoczone w Anglii zakończyły się niepowodzeniem. Jako główne kontrargumenty działające na niekorzyść powodów, podzielone przez składy sędziowskie, podnoszono, że wysoka temperatura uwalniała właściwy smak kawy a klienci generalnie oczekują, że kawa będzie gorąca, ponadto temperatura obniża się przy napełnianiu chłodnego kubka, a następnie przy dodaniu śmietanki i cukru.

Medialny kontekst sprawy McDonald’s Hot Coffee Case. Ekspansja dużych korporacji.

Po wytoczeniu powództwa przez Panią Liebeck w amerykańskich mediach zawrzało. Sprawę określono mianem „frivolous litigation” czyli jako niepoważne żądanie pozbawione znaczenia prawnego a ABC nazwało powództwo „the poster child of excessive lawsuits„, co można rozumieć jako pokazowa sprawa dla wygórowanych, nadmiernych roszczeń. Cały spór sprowadzono do banalnego dialogu: „Kawa była za gorąca?” „Wytocz powództwo o zapłatę kilku milionów dolarów”. W istocie manipulacja medialna przysłoniła istotne fakty tego zdarzenia i skalę cierpienia, jakiego doznała Pani Liebeck. Media główną uwagę widzów skupiły na kontraście, który uderza przy porównaniu ceny za jeden kubek kawy wart zaledwie kilkadziesiąt centów z żądaniem Pani Liebeck zapłaty odszkodowania w wysokości kilku milionów dolarów. Chciano w ten sposób pokazać, że główną przyczyną wtoczenia powództwa była chciwość powódki. Pomimo, że pierwotna kwota ok. 3 milionów dolarów została zmniejszona do kwoty ok. 600 000 dolarów, nadal rozpowszechniano informację, że poszkodowana otrzymała 3 miliony dolarów. Ponadto utrwalono fałszywą wiadomość, że Pani Liebeck kierowała samochodem, gdy doszło do rozlania kawy, tymczasem kierowcą był jej wnuczek. Następnie wskazywano, że samochód był w ruchu, co było niezgodne z faktami tej sprawy, gdyż samochód stał, gdy doszło do zdarzenia. Podnoszono również, że obrażenia, jakich doznała poszkodowana były nieznaczące, podczas gdy rozmiar cierpienia wywołany oparzeniami był ogromny. Ta sprawa i jej nieprawdziwy obraz medialny, umniejszanie wagi zdarzenia i jego szkodliwych skutków, posłużyły dużym korporacjom takim jak McDonald’s jako argument do dyskusji nad zmianą regulacji o odpowiedzialności deliktowej „tort law” w kierunku jej złagodzenia. Prawdziwe okoliczności sprawy zostały ukazane przez Susan Saladoff w filmie dokumentalnym „Hot Coffee” (Gorąca kawa, 2011). Susan Saladoff przez dwadzieścia sześć lat praktykowała jako adwokat specjalizujący się w sprawach błędów medycznych. Film „Hot Coffee” miał służyć nie tylko ukazaniu rzeczywistego stanu faktycznego sprawy Mrs. Liebeck v McDonald’s Restaurants, ale także wpływu manipulacji medialnej co do istotnych faktów tej sprawy na postulowaną reformę odpowiedzialności deliktowej (tort reform), mającej na celu zmniejszenie jej zakresu i godzącej przede wszystkim w prawa poszkodowanych. Pani Saladoff w licznych wywiadach podkreślała, że proponowana reforma stanowi ukłon w stronę koncernów, produkujących szkodliwe produkty, natomiast jej główne ostrze wymierzone jest w przeciętnego obywatela.

Właściwa temperatura serwowanej kawy – element sporny w procesie Mrs. Liebeck v. McDonald’s Restaurants.

Odnosząc się do okoliczności sprawy Mrs. Liebeck v. McDonald’s Restaurants warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt dotyczący temperatury kawy. W przekazach medialnych podkreślano, że przecież kawa co do zasady jest gorąca („hot”) i taka powinna być, ponieważ klienci kupując kawę, oczekują, że będzie gorąca. Problemem w tej sprawie było jednak to, że jak twierdził adwokat Pani Liebeck kawa kupiona przez jego klientkę była za gorąca („too hot”), jej temperatura była tak wysoka, że w ciągu zaledwie kilku sekund wywołała oparzenia trzeciego stopnia. Ta kwestia odegrała zasadniczą rolę w procesie sądowym. Adwokat powódki odkrył, że zgodnie z polityką firmy kawa podawana w restauracjach McDonald’s miała temperaturę 82–88 °C a kawa o takiej temperaturze mogła spowodować oparzenia trzeciego stopnia w ciągu 2 – 7 sekund i tą okoliczność dowodził w sądzie. W jego ocenie serwowana kawa powinna mieć temperaturę maksymalną 60 °C, dzięki czemu możliwa skala szkód uległaby zmniejszeniu a czas ich powstania wydłużeniu, tym samym te dodatkowe kilka lub kilkanaście sekund pozwoliłyby powódce usunąć kawę i zapobiec powstaniu oparzeń. McDonald’s twierdził natomiast, że kawa sprzedawana w McDrive jest bardzo gorąca, ponieważ wstępna wysoka temperatura sprawia, że kawa zachowuje temperaturę także w ciągu podróży a zwykle klienci nie spożywają jej od razu i oczekują, że z upływem czasu kawa kupiona na wynos będzie nadal ciepła, ponadto wysoka temperatura poprawia smak kawy. Ten argument nie był jednak przekonywający, ponieważ badania wykazały, że część klientów, chciała wypić kawę zaraz po jej zakupie. National Coffee Association (NCA) wskazało, że McDonald’s zachował standardy w zakresie właściwej temperatury serwowanej kawy, za którą uznał temperaturę w graniach 79–85 °C. Aktualnie McDonald’s sprzedaje kawę o temperaturze niższej o 10 °C a na opakowaniach umieszcza widoczne ostrzeżenia, aby uniknąć odpowiedzialności.

Niezwykłe powództwa w praktyce sądów zagranicznych. Kazus brzydkiej żony i 67 – milionowego odszkodowania za utracone spodnie.

Sędzia Roy Pearson pozwał pralnię chemiczną, której właściciele Soo Chung, Jin Nam Chung and Ki Y. Chung byli imigrantami z Korei Południowej o zapłatę 67 milionów dolarów za zagubienie spodni. Sprawa znana była w Ameryce jako „pants lawsuit”. Powód podniósł, że spółka wprowadzała w błąd klientów, ponieważ informowała, że korzystanie z jej usług gwarantuje satysfakcję („Satisfaction Guaranteed” and „Same Day Service”), podczas gdy rzeczywistość była odmienna. Powód, który był sędzią zajmującym się sprawami z zakresu prawa administracyjnego, 3 maja 2005 roku oddał do pralni chemicznej spodnie. Usługa nie została wykonana w umówionym czasie a ponadto poszkodowany zaprzeczył, aby spodnie, które mu wydano, były tymi, które oddał do pralni. Roszczenie sędziego Pearson obejmowało koszty obsługi prawnej, inne wydatki oraz rekompensatę za poczucie dyskomfortu i stresu związanego ze złą obsługą i utratą spodni. Później powód obniżył żądaną kwotę do 54 milionów dolarów, nie przyjął trzech propozycji zawarcia ugody. Zdarzenie miało miejsce w 2005 roku a proces sądowy rozpoczął się w 2007 roku i trwał kilka lat. Ostatecznie sędzia Pearson przegrał sprawę i stracił pracę w sądzie. Główną przyczyną utraty pracy było wytoczenie powództwa Mrs. Chung, co uznano za przejaw braku predyspozycji do wykonywania zawodu sędziego (lack of „judicial temperament”). Blogerzy nadali mu przydomek „Judge Fancy Pants”. Sprawa Pearson v. Chung była powoływana jako przykład frivolous litigation i zajmowała wysokie pozycje w rankingach najbardziej szalonych spraw w historii amerykańskiego sądownictwa.

Głośnym echem w Chinach i na świecie odbiła się sprawa Chińczyka, który pozwał swoją żonę za to, że była brzydka, nagłośniona w mediach pod hasłem Chinese man sues wife for being ugly. Zdarzenie miało miejsce w Chinach. Kobieta zanim poznała swojego przyszłego męża poddała się operacjom plastycznym o wartości ok. 100 000 dolarów. Tego faktu nie ujawniła przed ślubem. Gdy urodziła córkę, mężczyzna był rozgoryczony wyglądem swojego dziecka i uznał, że jest ono wyjątkowo brzydkie. Gdy fakt operacji plastycznych żony wyszedł na jaw, mężczyzna uznał, że został oszukany. Rozwiódł się z żoną i pozwał ją o odszkodowanie. Sprawę wygrał, sąd przyznał mu 120 000 dolarów rekompensaty.

Przykłady powództw przede wszystkim amerykańskich obywateli, które graniczą z niedorzecznością, można mnożyć. Warto jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz, pomijając zupełnie „egzotycznie” sprawy typu Pearson v. Chung, która nie miałby żadnych szans na rozstrzygnięcie w polskim sądzie, ponieważ nawet dla amerykańskiego sędziego powództwo sędziego Pearson budziło podejrzenie o działanie w złej wierze, pytanie, czy zasadne sprawy takie jak Mrs. Liebeck v. McDonald’s Hot Coffee Case miałyby większe szanse na powodzenie? Odpowiedzi spróbuję udzielić w następnym artykule.

Aplikantka radcowska Sylwia Gładysz

Artykuł opracowano na podstawie:

  1. http://www.caoc.org/index.cfm?pg=facts
  2. http://en.wikipedia.org/wiki/Liebeck_v._McDonald%27s_Restaurants#Burn_incident
  3. http://www.hotcoffeethemovie.com/
  4. http://abovethelaw.com/tag/susan-saladoff/
  5. http://mentalfloss.com/article/26862/real-details-hot-coffee-lawsuit
  6. http://www.youtube.com/watch?v=ughYtwwSOFU
  7. https://en.wikipedia.org/wiki/Pearson_v._Chung

 

Sylwia Gładysz

Aplikantka radcowska

Sylwia Gładysz

sylwia.gladysz@i-kancelaria.pl

 

T +48 71 349 09 20

F +48 71 349 09 14

Języki robocze:

  • język angielski
  • język niemiecki 
Ta strona wykorzystuje pliki COOKIE zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej na ten temat możesz przeczytać w polityce związanej z ciasteczkami. Akceptuję Więcej